Co jeść w grudniu?

Czy wy też macie tak jak ja, że kiedy zaczyna się zima to nagle okazuje się, że z sezonowych produktów, jakimi można by się było zajadać przychodzą wam do głowy wyłącznie pomarańcze i mandarynki? Mnie ten problem prześladuje od lat i tym razem postanowiłam bliżej przyjrzeć się problemowi.

Zima to czas, w którym dostępne są wszelkiego rodzaju grochy i fasole. Sama za nimi nie przepadam, przynajmniej w takiej tradycyjnej formie.  Że też nigdy nie przyszło mi do głowy robienie dań meksykańskich? Kompletnie mi się w głowie nie kleił Meksyk z naszym zimnym grudniem. Okazuje się jednak, że takie dania jak wszelkiego rodzaju burrito czy chilli con carne idealnie się nadaje na zimne popołudnie.

Buraki. Kolejny produkt, który mnie bardziej kojarzy się z latem. Pewnie przez mój ukochany chłodnik litewski. Dobra – na Wigilię je się barszcz – ale nie kojarzyło mi się i już. Tym czasem poza zupami możemy też pozachwycać się wszelkiego rodzaju sałatkami buraczanymi. Pycha!

Reklamy